Rzecz o… superbohaterskich szablonach cz.2

Standardowy

A więc była już światła i nieskazitelna Ikona, oraz mieszkający po sąsiedzku i swojski Ulicznik. Czas więc na kolejną porcję trykociarskich typów.

Trickster

Tricksterzy to rodzaj postaci u których nie sposób stwierdzić jednoznacznie czy są źli czy dobrzy. Z jednej strony potrafią naprawdę namieszać, a z drugiej nie do końca traktują serio swe czynienie zła. Coś tam narobią, zbudują misterny plan, a wszystko na końcu i tak okazuje się być jednym wielkim fortelem. Są to też charaktery o wiele bardziej złożone, niejednoznaczne. Których cel nie jest jasno określony. Pierwsza postać jaka nasuwa mi się na myśl to Loki, brat gromowładnego Thora. Filmowo znakomicie zagrany przez Toma Hiddleson’a który nadał postaci zupełnie nowy wymiar- z klasycznego złodupca chcącego pognębić swój świat i przy okazji blondasa z młotem wykreował niezwykle charyzmatycznego i niejednobarwnego bohatera który kradł show nawet dotąd uwielbianemu przez fanów Iron Manowi. Postać Lokiego zainspirowała też Jakuba Ćwieka do stworzenia cyklu „Kłamca” oraz Neila Gaimana który powiązał go z Sandmanem. No i niezapomniany Jim Carrey jako Maska. :)

Może to moja nainterpretacja, ale Joker jest wybornym przedstawicielem tego typu bohaterów. Zgadzam się- miesza w życiu Batmana bardziej niż ktokolwiek, popełnia zbrodnie które na pewno nie załugują na odkupienie. Generalnie niezły z niego kawał łotra. Ale wszystkie jego gierki, machinacje, podchody do Gacka to jeden wielki żart, mroczny gag i gra w którą wciąga od lat Wayne’a. Przykład ? W „Śmierci Rodziny” pojawił się dość familijno- posiłkowy motyw. Który miał na celu tylko zagrywkę, swoistą sztuczkę ukazującą, że Batmanowi powinno bardziej zależeć na nim, niż na młodocianych przybocznych. A „Azylu Arkham” Joker również zmusza Batmana do przybycia rzekomo wydłubując oczy pewnej dziewczynie. Co nie miało miejsca, a służyło jedynie ponagleniu Gacka. Joker kieruje się bowiem swoją maksymą- życie to żart. Wszystko jest tylko grą ze swoim przeciwieństwem, a zarazem przyjacielem.

Joker czyni wiele, wiele zła. Ale dla Batmana jest p[o prostu mrocznym, psychopatycznym błaznem który pokazuje mu jego słabości. Sam fakt, że Wayne jeszcze go nie ukatrupił świadczy o tym, że Batman potrafi trzymać się swych zasad. Jest powtarzającym się testem któremu raz za razem poddawany jest król Nietoperz.

Tricksterzy mają swoją genezę już w dawnych wierzeniach. Wyżej wymieniony Loki, helleński Hermes, afrykański Anansi, wszelkie ludowe chochliki, mamuny i diabły. Ale również szekspirowski Puk ze „Snu Nocy Letniej”, markiz de Carabas z „Nigdziebądź” Neila Gaimana, Człowiek Śmiechu z „Ghost in the Shell” Masamune Shirow, Shrodinger z „Hellsing’a” Kohty Hirano. Każdy z nich ma w sobie tą niestabilną cząstkę która sprawia, że  ufa się mu jak najlepszemu druhowi, a jednocześnie czuje dziwnie chłodne szpilki gdy ten stoi za nami.

  Anty- bohater

Pewnie niejednego czytelnika komiksów męczą juz idealni, potężni herosi o kryształowej reputacji i czynach. Tacy którzy są odporni na kule, a zadając cios zdolny rozbijać głazy jedynie ogłuszają oponenta. A następnie zamykają go do więzienia po to by znów ścigać miesiąc później i lamentować o to, że dany badass zrobił jego rodzinie kuku. Dlatego tak bardzo lubiani są anty- bohaterowie. Ludzie będący po właściwej stronie, ale posiłkujący się metodami pamiętające najlepsze lata Dzikiego Zachodu.

Punisher. Heros którego samo logo uderza brutalnością i mrokiem. Posępna czacha jest dla badasów Marvela zwiastunem kogoś znacznie bardziej niebezpiecznego niż Avengers czy X- Men. Zarówno bowiem Mściciele jak i Dzieci Atomu najwyżej dołożą jednemu czy drugiemu i po kilku miesiącach wraca taki i sieje zamęt nabuzowany chęcią zemsty. Frank Castle ma prosty sposób- kula w łeb i na łono Abrahama. Prosto, po żołniersku i skutecznie. Jednak przez owe metody jest brany za kolejnego świra i niechętnie widziany w jakimkolwiek składzie. Przykład w „Wojnie Domowej” skutecznie to potwierdza. Franek Zamek ma potencjał i jest świetnym materiałem na komiksy które dalekie są od lukrowanych postaci i mam nadzieję, że zmiany w Marvelu dadzą mu szansę na dobre opowieści.

Selina Kyle/ Catwoman to jedna z najciekawszych damskich postaci komiksu. Famme fatale, flirtująca z samym Batmanem, będąca ucieleśnieniem kociej natury kobieta to nie kolejna atrakcyjna komiksowa dama o nieskazitelnej moralności i jednocześnie będąca wzorem na matkę, żonę i kochankę. Matką jest jedynie dla kotów, ożenek jest raczej nie pisany, a mimo romansu z Wayne’m jest raczej dość chłodna wobec płci przeciwnej. Woli za to błyskotki i różnorakie dobra jubilerskie. Właśnie z kradzieży powyższych poza epizodami superbohaterskimi słynna jest Kobieta-kot. Znana jest też z  igraniem z mafiozami pokroju Falcone’a i robieniu wszystkiego na co ma ochotę. Jak to koty. :)

Do tej grupy należy również Komediant ze „Strażników”, blisko również oscyluje Rorschach ( choć jego już upchnąłem do szuflady street- leveli ), John Constantine, Ghost Rider czy Red Hood /Jason Todd. Ten typ postaci jest nieprzewidywalny i niełatwy w ocenie. Ale jednocześnie magnetyczny i fascynujący. Anty- bohater to ktoś bliski każdemu. Każdy ma swoje ciemne strony i w głębi duszy wie, że sprawiedliwość niekiedy musi być brutalna i bez kompromisów. Zamiast kuksańca w bok degenerata lepszy jest bowiem dobrze naostrzony nóż. :)

 

Jokerów trzech przy jednym siedziało stole…

Standardowy

Już wkrótce premiera „Suicide Squad” z Jaredem Leto w całkowicie nowej interpretacji Jokera. Który Książę Przestępców okaże się najlepszy ? Klasyczny i tylko Jack Nicholson ? Psychopatyczny i przebiegły Heath Ledger ? Czy kolorowy i industrialny ( jak wynika ze skąpych informacji) Jared Leto ? :D

A ja się pytam- gdzie Cesar Romero i jego kreacja naprawdę nieźle odzwierciedlająca ówczesny wizerunek tego bohatera w komiksie ? :(

Joker na okładce „Empire Magazine”

Standardowy

No nie wiem, naprawdę nie wiem co sądzić o wersji Jokera w wykonaniu Jareda Leto. Jest nieco nazbyt nowoczesny, nieco zbyt krzykliwy i neonowy… Ale wokalista „30 seconds to Mars” udowodnił, że jest naprawdę zdolnym aktorem. I w tym nadzieja. Joker z New 52! ze „Śmierci Rodziny” również różni się od pierwszych wersji tej postaci. A jednak był zachwycający ( o ile można takim epitetem określić świra jego miary ). Czekam jednak z niecierpliwością na nowego, filmowego Jokera.

„Azyl Arkham” raz jeszcze…

Standardowy

Całkiem niedawno w ramach DC Celuxe  Egmont  wydał na świat ponownie „Azyl Arkham”. Komiks autorstwa Granta Morrisona i Dave’a McKeana który dość mocno odbiegał od komiksowej normy, nawet w kręgu opowieści z Mrocznym Rycerzem w roli głównej. Recenzja ukazała się jakiś czas temu…

http://superbook.blog.pl/2014/11/01/57-grant-morrison-dave-mckean-batman-azyl-arham/

Jednak bezczelnością z mojej strony byłoby nie przypomnienie tegoż dzieła. Wszystkie literackie motywy, te nieco okultystyczne i te z pogranicza grozy stanowią najmocniejsza część tego dzieła. Zasługi należy przypisać zarówno scenarzyście jak i ilustratorowi, który znany jest też z okładek dzieł Neila Gaimana, jak i artystów takich jak Alice Cooper czy Dream Theater.

Kilka słów o dodatkach. Cały scenariusz Morrisona, dodatkowe okładki i zdjęcie glinianej maski na której wzorowany był tutejszy Joker. Jest więc to wydanie naprawdę ekskluzywne. Choć jego moc nie tkwi w dodatkach, a w samej historii.

Szaleństwo to ucieczka…

Standardowy

Zarzucić można, że Joker nie jest ucharakteryzowany. Nie musi :) .

“MEMORY’S SO TREACHEROUS. ONE MOMENT YOU’RE LOST IN ACARNIVAL OF DELIGHTS, WITH POIGNANT CHILDHOOD AROMAS , THE FLASHING NEON OF PUBERTY, ALL THAT SENTIMENTAL CANDY-FLOSS…
THE NEXT , IT LEADS YOU SOMEWHERE YOU DON’T WANT TO GO…
…SOMEWHERE DARK AND COLD, FILLED WITH THE DAMP, AMBIGUOUS SHAPES OF THINKS YOU’D HOPED WERE FORGOTTEN. 
MEMORIES CAN BE VILE, REPULSIVE LITTLE BRUTES. LIKECHILDREN, I SUPPOSE. HAHA. 
BUT CAN WE LIVE WITHOUT THEM? MEMORIES ARE WHAT OURREASON IS BASED UPON. IF WE CAN’T FACE THEM, WE DENY REASON ITSELF!
ALGHOUGH, WHY NOT? WE AREN’T CONTRACTUALLY TIED DOWN TORATIONALITY! 
THERE IS NO SANITY CLAUSE! 
SO WHEN YOU FIND YOURSELF LOCKED ONTO AN UNPLEASANT TRAIN OF THOUGHT, HEADING FOR THE PLACES IN YOUR PAST WHERE THE SCREAMING IS UNBEARABLE, REMEMBER THERE’S ALWAYS MADNESS.
MADNESS IS THE EMERGENCY EXIT… 

YOU CAN JUST STEP OUTSIDE, AND CLOSE THE DOOR ON ALL THOSE DREADFUL THINGS THAT HAPPENED. YOU CAN LOCK THEM AWAY… 

FOREVER.

Zapowiedź „Suicide Squad”

Standardowy

Comic- Con nie tylko przyniósł nową zapowiedź filmu z Batmanem i Supkiem, ale też trailer „Suicide Squad’u”. W pierwszym planie Harley Quinn unowocześniona i wystylizowana na współczesne czasy. Podobnie Joker. Jared Leto to zdolny muzyk i jeszcze bardziej zdolny aktor i ma wiara w niego jest wielka, ale jednocześnie me sumienie kłóci się z klasycznym obrazem klauna w fioletowym garniaku, wybielonej gębie i zazielenionych włosach. Cóż- punkowa Harley i wytatuowany Joker z koronkami mogą być powiewem świeżości jak Joker pomysłu Snydera z „Śmierci Rodziny ” lub Azzallero z „Jokera”.